Tanio mebli nie sprzedam…

Wysłano March 27th, 2009 w Outsourcing przez

Ostatnio sporo czytam o outsourcingu. Są różne blogi (mnóstwo!), artykuły, gdzie w kółko powtarza się te same informacje zmieniając tylko ewentualnie lokalne zabarwienie. W gruncie rzeczy trudno coś odkrywczego znaleźć. Może dlatego, że problemy są zawsze takie same, a biznes nieskomplikowany? Otóż moim zdaniem tak jest. W gruncie rzeczy chodzi o dwie rzeczy: cenę i jakość. Reszta to tylko pochodne tych dwóch spraw. Cena: bo każdy woli mieć zatrudnionych u siebie pracowników niż szukać oddalonych o tysiące kilometrów nieznanych sobie ludzi. I jedynym argumentem by użyć tych z (bardzo) daleka jest to, że zrobi to taniej. Jakość jest ważna, by to się mogło udać. Żaden dostawca nie przetrwa dając usługi kiepskiej jakości w znakomitej cenie. Odwrotnie może być. Wysoka cena za wysoką jakość może mieć sens dla dojrzałych klientów. I można gadać i gadać o tym, jak wydobyć z takiej współpracy najwyższe korzyści. Tutaj są te dwa argumenty, a reszta to tylko wskazówki jak to się ma udać.

Pomyślałem o tym co powyżej, gdy przyszedł do nas mail, że firma z korzeniami w Indiach, której siedziba znajduje się w tym samym budynku co nasza chce tanio sprzedać używane meble. Przyszli do Wrocławia w glorii inwestora, który zatrudni setki ludzi. Mieli markę, doświadczenie, zlecenia od największych firm tego świata i.. sprzedają używane meble ze swojego biura. Nie mam w żadnym wypadku z tego satysfakcji. Raczej traktuję to jako swojego rodzaju memento. Żaden super brand, bogaty wujek, ani gotowa kadra nie pomoże Ci jak nie będziesz mógł dostarczać usług tanio i lepiej niż inni. Nie mówię, że wspomniana firma tego nie robiła. Ale wiem, że w Polsce stracił atut, który miała w Indiach: nieograniczone zasoby i cenę. I nagle okazało się, że nie ma sukcesów.

Po raz kolejny się powtórzę mówiąc, że nie wiem jaki będzie ten rok. Ale powiem to, co napawa mnie ogromną dumą. W ubiegłym roku zrobiliśmy kilka projektów do których w gruncie rzeczy dopłaciliśmy. I wiecie co? Praktycznie wszyscy klienci wrócili i powiedzieli, że chcą z nami pracować. Teraz postaramy się, by już na tym zarobić. Czyli robota z tamtego roku nie poszła na marne. Przekonaliśmy kolejne osoby i firmy, że jesteśmy po prostu dobrzy. Może to lekka pycha. Ale w gruncie rzeczy jestem o tym przekonany. To dlatego Wy wszyscy starać się by mieć szanse jak największej ilości potencjalnych klientów to pokazać. A potem będzie z górki.. ;-)

No i nie sprzedamy naszych mebli!

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz